Pojedynek





- zawołał pan Wiktor rzuciwszy kilka półimperiałów na stół garsonowi, któremu kazał przygotować rachunek i podać mu go jutro.
Potem nałożył kapelusz na głowę, narzucił na siebie płaszcz i nie spojrzawszy nawet na siedzących w kącie dwóch młodych ludzi wraz z całą kompanią swoją wyszedł.
— Cóż ty na to? — rzekł wówczas Jan powstawszy.
Ale widząc, że kolega jego siedzi z głową opartą na ręku i tak pogrążony w myślach, że się zdawał zapytania jego nie słyszeć, położył rękę na jego ramieniu i dodał: —
Czyś zasnął, Julianie?
Julian podniósł głowę, potarł ręką szerokie swe czoło i głęboko westchnąwszy rzekł:
— Alboż to, com słyszał, mogło mię uśpić?
Wierz mi, coś ciężkiego nad nami wisi i ojcowie, którzy tak synów swych wychowują, odpowiedzą przed Bogiem, że tak źle powinności swojej dopełnili.
Dziś w dwójnasób czczę mojego ojca i błogosławię każde jego zmarszczenie, każde surowsze słowo, którym rozbujałą myśl moją trzymał i trzyma na wodzy.
Ależ to jednak smutna, smutna rzecz!
I tym smutniejsza, że nie tylko w tej sferze, do której ci panicze należą, ale i niżej, i coraz niżej rozszerzają się takie same zasady, grasują takie wyobrażenia. Ale chodźmy!
Stan mój tak przykry, że nie na bal, ale poszedłbym do domu, ukląkłbym i modliłbym się za siebie i za drugich, tylko że i mój ojciec tam będzie i chciałbym już być przy nim.
Te ostatnie słowa wymówił Julian tak dziwnym głosem, iż Janowi zdało się, że głos ten wyszedł prosto z serca, które nagle zadrżało.
Nie zrobił jednak żadnej uwagi, ale wziąwszy prędko z rąk garsona rachunek za wieczerzę, podał go koledze i rzekł:
- Zaprosiłeś mię, kochany Julianie, zapłaćże teraz za moje
obżarstwo i roztargnienie Cesi, bo ja - dodał ciszej - jak cię kocham, mam tylko złotówkę w kieszeni. Pójdź, przejdziemy się jeszcze trochę.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: