Pojedynek





Gdy w takim stanie ze zmienioną zupełnie twarzą, z rozciętym i rozerwanym całym pasmem dalszego życia szedł chcąc wyjść z tej sali, gdzie mu się zdawało, że się wszystko
koło niego jakimściś szalonym wirem obraca, i zamierzał wrócić do domu, do którego zawsze z taką radością dążył, a z którego, także widział jakby wygnany dawny pokój i
dawne bezpieczeństwo, postrzegł nagle syna, który się niespokojnie oglądał, jakby go szukał i pragnął jak najprędzej przy nim stanąć.
Ten widok przeraził go straszną myślą, która w głowie jego jak błyskawica mignęła. Powiedzieć mu, co go spotkało?
Oburzyć młode serce, przejęte dla niego taką czcią i miłością, zatruć życie młodzieńca, jeżeli krzywdziciela nie znajdzie, lub go narazić na śmierć, boby pewnie hańby
ojcowskiej nie przeniósł i krzywdy jego nie darował, jeżeliby zdołał zedrzeć tę maskę, pod którą się napastnik ukrył — oto jest obraz, który nagle przed nim stanął. „Nie!
Nigdy!
” — pomyślał starzec, odwrócił się poszedł prędko ku ścianie i na stojącej tam kanapce usiadł, aby go syn nie tak prędko znalazł i aby miał czas umocnić się duchem i
utaić przed nim krzywdę, która, jak sobie wyobrażał, jawnie i czytelnie na twarzy jego leży.
W kwadrans dopiero Julian, którego smutek, jak widzimy, był niedaremny, zbliżył się do ojca z jakimściś niepokojem na twarzy i spojrzawszy bystro na jego lice zmienione, na usta
blade i drżące, na ten wyraz niepokoju i walki, która, mimo całego wysilenia mocnej duszy i rodzicielskiej miłości, całkiem ukryć się nie dała, zapytał:
- Co ci jest, ojcze?
Takiś okropnie blady.
- Nic, moje dziecko - odpowiedział radca Sulejewski spojrzawszy na piękną i melancholiczną twarz dorodnego młodzieńca, która mu się w tej chwili dziesięć razy droższą wydała.
Potem powstając, z wymuszonym uśmiechem dodał: - Głowa mię mocno zabolała i od tej wrzawy i zaduchu niedobrze mi się zrobiło. Chciałbym już pójść do domu.
- To pójdźmy, kochany ojcze - rzekł Julian.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: