Pojedynek





Stąd, gdy brat, czasem był niekontent, gdy się skrzywił lub fuknął, Cesia umiała się wytłumaczyć, czasem i skrzywić się potrafiła i jak prawdziwa gosposia nadąsała się
niekiedy; ale kiedy pan Julian zrobił jaką uwagę, kiedy się tylko lekko zmarszczył lub powstał nic nie powiedziawszy i nie takim tonem jak zwykle pożegnał Cesię, było smutku na
cały wieczór i łez na poduszeczce póty, póki zmęczone i czerwone od płaczu powieki sen nie zamknął i nie ukoił tej serdecznej troski, którą zatrudnienia następnego dnia, praca
z podwojoną ochotą i słodka za nią nagroda w uśmiechu i pochwale pana Juliana nie rozsępiły zupełnie.
Była Cesia i wzrostu słusznego, dość pełna, kształtnie złożona, miała oczy czarne, błyszczące i ślicznymi osłonione rzęsami, czoło niezbyt wysokie, ale czyste, płeć
cokolwiek śniadawą, ale pełną zdrowia, nosek foremny, usteczka koralowe, zęby Cyganki; w ruchach swych była żywa i poważna razem, w miarę tego, jak brała na siebie rolę
zakłopotanej gospodyni lub swywolnega dziecka, ale zawsze tak szykowna, tak pełna gracji, że miło było na nią patrzeć, czy siedziała z igiełką w ręku i przysłuchiwała się
rozmowie dwóch przyjaciół, czy się krzątała koło gospodarstwa lub poskoczyła dla podania któremu z nich albo sygara, albo ognia, albo jakiej książki z szafki, czy biegała po
pokoju podrzucając pod stopki swe sznurek, który przelatywał zręcznie nad jej głową, albo tańczyła kaczuczę, jak Wiłucka, lub mazurka i węgierskiego, jak Turczynowiczowa.
To serdeczne przywiązanie, tę nie znającą jeszcze siebie miłość odpłacał jej Julian świętym prawie uczuciem, które z początku było pełnym interesu upodobaniem w
rozwijającym się rozumku i wdzięcznych figlach ślicznego dziecka, było tkliwym i opiekuńczym przeniesieniem na nią części tej przyjaźni, jaką miał dla jej brata, było tylko
szlachetną chęcią pomagania biednemu przyjacielowi w ukształceniu i oświecaniu tej siostry, którą tak kochał i która prócz niego nie miała nikogo na świecie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: