Pojedynek





Zaspokoiwszy się w tej głównej trwodze, pobiegł do kilku znajomych, u których czasem bywali, zapytywał nawiasowo, czy nie był dziś u nich Julian, i dowiedziawszy się naturalnie,
że żaden go nie widział, poszedł jeszcze do Marego, przekonał się, że obiad rzeczywiście jest i że pan Wiktor na nim prezyduje w najlepszym humorze, udał się do państwa
Sulejewskich i przebył z nimi wieczór, perswadując, jak mógł, i starając się, ile możności, umniejszać ich trwogi i nieszczęśliwe przeczucia odwracać.
Trudno jest wyrazić, w jakim stanie wszyscy przebyli tę pierwszą noc, w ciągu której sen ani na chwilę nie zamknął ich oczu i nie ukołysał śmiertelnej trwogi.
Następne dni i noce nie były lepsze. Żaden posiłek nie szedł im do ust, żadna robota nie brała się rąk drżących i osłabionych.
Pan Sulejewski tyle tylko znalazł uspokojenia, że wypadek ten zdecydował go do podania prośby o uwolnienie ze służby i o emeryturę, że się wystarał i otrzymał tymczasowo
trzechmiesięczny urlop; tyle tylko miał zajęcia, że objechał wszystkie rogatki dla dowiedzenia się, czy na której z nich Julian nie zapisany, że był w biurze policji, czy nie brał
pasportu, i dowiadywał się, czy się nie zdarzył jaki wypadek w mieście, w którym syn jego mógłby być przypadkowym uczestnikiem lub nieszczęśliwą ofiarą; a Jan nie odchodził
prawie ode drzwi pana Wiktora, śledził go nieustannie i starał się dowiedzieć to u niego w domu, to w mieszkaniu panny Flory, czy jest, czy nie wyjechał z miasta.
Obecność i dobry humor młodego człowieka, którego nieraz spotykał z sygarem w ustach, śmiejącego się i drwiącego zapewne z przyjaciela, którego wiózł w swoim koczu,
uspokajały niejako zacnego malarza, ale tym bardziej zachodził w głowę przez te kilka dni śmiertelnych i nieskończonych chcąc dojść, gdzie się Julian mógł podzieć i co się z
nim zrobiło.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: