Pojedynek





Nareszcie piątego dnia rano, gdy już miał wyjść i posadził przy lekcji Cesię zmizerowaną bezsennością i ciągłym płaczem, otrzymał od Juliana list następujący:
Stało się
więc, kochany Janie, czegom pragnął, czegom się lękał. Popełniłem ten sam występek, za który zuchwałego przeciwnika mego ukarać muszę.
Bóg widzi, żem chciał uniknąć tej ostateczności, na którą się serce moje oburza.
Pisałem do niego wyzywając go raz drugi i przyłączam ci tu jego odpowiedź; przeczytaj i osądź, czy mi zostawało co innego, jak straszliwym odwetem wywołać go na plac, na którym
go czekam jako mściciel krzywdy mego ojca, aby przybiegł, jeżeli mu rozpusta zostawiła cokolwiek uczucia, i pomścił się na mnie za zhańbienie swojego.
Kiedym stanął przed tym starym człowiekiem, przygarbionym i wyniszczonym może także przez złe życie, ale w którego twarzy była powaga, a na głowie siwe zupełnie włosy,
wzdrygnąłem się sam na tę myśl, która mię do niego zaprowadziła.
Zamknąłem więc boleść moją w sercu, utaiłem rozpacz, która mię nie opuszcza, wyłożyłem mu całą sprawę, dałem mu poznać mego ojca, domagałem się, co mówię, błagałem
go prawie, aby nie nauczywszy syna swego, co się należy wiekowi, cnocie i zasłudze bez względu na pochodzenie, nauczył go przynajmniej tej prostej reguły honoru, że gdy się komu
zrobi krzywda, należy ją wynagrodzić. O, Janie, czy wiesz, co mi odpowiedział?
Oto, że choć syn jego jest jedynakiem, choć go kocha nad życie, nie tylko nie broniłby mu, ale by mu nakazał stanąć, tak potępią jego postępek, gdybym miał prawo żądać od
niego honorowego zadośćuczynienia.
Ale w obecnym razie ubolewał tylko nad tym, co się stało, przyrzekł surowo zganić synowi, że się tak dalece zapomniał, i ofiarował mi wynagrodzenie, na którego wzmiankę krew
zalała moje serce, podniosła się ręka i dotknęła twarzy jego przy świadkach, którzy osłupieli. Tak zrównałem go z moim ojcem i przeznaczenie moje spełniło się.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: