Pojedynek





Wszedł on w kapeluszu, którego nie zdjął, aż wtedy gdy usiadł, miał na sobie ładny płaszcz, podbity aksamitem, który pokrywał balowe ubranie i który rzucił na krzesło bliskie
stołu. Oko jego było cokolwiek przymrużone, brwi zsunięte, wąs duży wisiał po obu stronach ust, które się z nieukontentowaniem i złym humorem zaciskały.
W przechodzie spojrzał niedbale na dwóch przyjaciół, którzy w kącie przy oknie siedzieli, i poszedł prosto do większego stołu, gdzie go, widać, oczekiwano i gdzie go poufałe
spotkały przywitania.
— Jak się masz, Wiktorze!
— Czekamy cię obiema rękami.
— Gdzieżeś się tak długo zabałamucił?
Pan Wiktor nalał sobie szklankę szampana, wypił duszkiem, odchylił zostawione, widać dla siebie, krzesło, postawił je gniewnie i wziąwszy z półmiska kotlet ukroił, przytknął
do ust i położywszy nazad, uderzył mocno nożem o szklankę. Przyskoczył garson, a pan Wiktor, oddając mu talerz, rzekł:
- Zimne, ośle! Przynieś mi co gorącego.
- Cóż ci się stało? Nie gadasz - zapytali koledzy.
- Zły jestem - odpowiedział młody człowiek, nalał sobie znowu wina i wypił.
- Któż to cię śmiał rozgniewać?
- zapytał jeden.
- To mu nie bardzo winszuję, jeżeli to nie kobieta i nie starzec - rzekł drugi.
- Właśnie, że kobieta i starzec - odpowiedział Wiktor pociągając wąsy.
- Ale, na nieszczęście, po jednej spodziewam się kilkakroć, a po drugim może mi się z milion okroi, i to jedno zmusza mię do tej niewoli, w jakiej mnie trzymają, i do znoszenia
codziennej perory, która mnie niecierpliwi.
- Więc to ciocia i stryjaszek? Mój biedny Wiktorku! - rzekł jeden z kompanii.
— Nie możecie sobie wyobrazić, co to za klęska ci bezdzietni krewni — zawołał pan Wiktor bijąc z niecierpliwością w szklankę,' aby mu podano, co kazał.
— Ach! prawda!
— rzekł inny krzywiąc się miłosiernie — a zwłaszcza tacy krewni, po których na głowę twoją spada milion kilkakroć.
— Żartuj sobie zdrów — mówił dalej pan Wiktor — milion kilkakroć jest zapewne coś.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: