Pojedynek






— Tak mówił — odpowiedziała matka i łza błysnęła w jej oku — ale to nieprawda, udawał. On udawał! Sądź więc, czy miałam powód zatrwożyć się i czy mogłam zasnąć.
Nie spałam więc także i słyszałam jego westchnienia. I nie daj Boże, aby to była prawda, ale zdało mi się raz, że płakał.
— O mój Boże!
— zawołał Julian — Cóż by to było?
— Czyś z nim razem wszedł na ten bal? — zapytała patrząc pilnie w oczy syna — Czyś go nie odstępował?
Tu Julian opowiedział, jak było, że o siódmej pytał ojca, czy mu każe sobie towarzyszyć, że ojciec, zajęty jeszcze papierami, odpowiedział, żebym na niego nie czekał, że ma
jeszcze robotą, żebym sobie szedł, gdzie[m] miał iść, i że w sali się znajdą, że on ubrawszy się i pożegnawszy się z" matką,' poszedł do Jana i tam przesiedział do wpół do
jedenastej.
Że potem wstąpili do Marego na przekąskę i zasiedzieli się tam, rozmawiając i słuchając rozmowy młodych ludzi, która ich napełniła smutkiem i oburzeniem, że potem jeszcze
przeszli się przez Saski plac, Krakowskie Przedmieście, ulicę Miodową i Bielańską i dopiero weszli na salę, gdzie zaraz szukał ojca i ledwie w pół godziny znalazł go już bladym,
zmienionym i skarżącym się na głowę, i że potem zaraz wyszli.
- Więc i od ciebie niczego się nie dowiem - rzekła na to pani Sulejewska kładąc dłoń na czole.
Po chwili dodała: — A jednak musiało się coś stać. Twój ojciec nigdy się na próżno nie zmartwił, nigdy jeszcze troski swej przede mną nie ukrył.
Bo choć rady mojej nie potrzebuje, ale wie dobrze, że w sercu tak kochającym jest pociecha, jest słowo ulgi, jest miejsca dosyć nie tylko na przyjęcie połowy jego bolu, ale
wszystkiego, wszystkiego, co dojmuje i rani jego zacną duszę.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: