Pojedynek





Jakoż i dziś, chociaż zmartwiona, choć całą noc nie spała, przyszła do syna w materialnym _ _szlafroczku, w czystym kołnierzyku, w świeżym czepeczku, opięta i prawie strojna.
Ten dobry nałóg, do którego włożyła dzieci, oszczędzał im mnóstwo czasu, był nieocenionym przykładem dla sług, robił gospodarstwo cichszym i niezadrypanym i zaprowadził do
domu porządek i czystość już od rana tak, że kiedy gdzie indziej zaczynała się dopiero bieganina z wodą, z miednicą, ze szczotką, ze ścierką, wrzawa o żelazko i klucze,
noszenie przez pokoje sukien i spodnic, jak jakich sztandarów, u niej było już cicho, wszystko na miejscu, dzieci przy robocie, mąż w biurze, a ona sama z igłą w ręku lub przy swym
biurku, gdy miała co do pisania. Nie próżno więc powiedzieliśmy, że to była rzadka kobieta, choćby tylko z tego ostatniego względu.
Antosia weszła ze śmiechem na ustach, ale widząc, że brat siedzi z głową opartą na dłoni, a łzy płyną po twarzy matki, stanęła przy nich i odchylając rękę Juliana
rzekła:
- Pokaż, czy i ty płaczesz? Tyś blady i smutny. O mamo! Dlaczegoż ja o niczym nie wiem i śmieję się?
- Bo i my nic nie wiemy, moje dziecię - odpowiedziała matka.
- Ojciec zmieniony i znękany. Całą noc dziś nie spał, a co mu jest, mówić nie chce.
- Ojciec? Cóż mu się stać mogło? Może chory? - zawołała Antosia blednąc widocznie.
- Nie, moje dziecię, to nie jest choroba - odpowiedziała matka.
- Czy ojciec miał wrócić ze spaceru na śniadanie? - zapytała panienka.
- Czekamy go właśnie - odpowiedziała matka.
_- _Otóż przysłał woźnego, żeby go nie czekać, że nie przyjdzie - mówiła Antosia.
— Chowa się przede mną!
— krzyknęła wtedy pani Sulejewska załamując ręce, a dowiedziawszy się, że woźny jest jeszcze, powstała i wyszła.
— Julianie!
— rzekła wówczas Antosia biorąc rękę brata i patrząc mu przenikliwie w oczy — Ty nic nie wiesz?
— Nic a nic.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: