Pojedynek





Żeby jednak i zewnętrzny wyraz jego twarzy nie pokazał żonie i dzieciom, jak głęboko cierpi, żeby miał czas opanować się i przybrać ten charakter pokoju i powagi, który był
zwyczajnym jego fizjonomii piętnem, postanowił nie pokazywać się teraz w domu, zająć się obowiązkiem, spodziewając się, że te kilka godzin, które miał przed sobą, wystarczą
mu do powrócenia przynajmniej pozornie do dawnego stanu.
O dziewiątej więc poszedł prosto do biura i woźnego, którego spotkał na drodze, posłał do domu, żeby go żona ze śniadaniem nie czekała.
Jakkolwiek to był człowiek silnej duszy i mocnej woli, nie mógł jednak uśpić w sobie tego bolu, który miał życie jego strawić.
Każda okoliczność rozdrażniała jego ranę i na co spojrzał, zdawało mu się, że to jakoś nie tak wygląda jak
pierwej.
Gdy wszedł na dziedziniec gmachu, do którego co dzień przed godziną jedenastą przychodził, zdawało mu się, że woźni, którzy przede drzwiami stali, zobaczywszy go, odwinęli się
nagle i znikli; na tymże dziedzińcu postrzegł kilku kancelistów rozmawiających z sobą z zajęciem, a gdy go ujrzeli, rozeszli się i każdy udał się w swoje stronę; gdy się
obejrzał ku bramie, obaczył dwóch sekretarzy dążących do biura, którzy znowu, gdy go ujrzeli, zatrzymali się i szeptać z sobą zaczęli.
Gdy wszedł do sali, zastał nie wszystkie jeszcze stoły zajęte, a ci, co już siedzieli przy swoich, powstali; patrzyli na niego z podziwieniem, a gdy mijał drzwi i obejrzał się za
siebie, zdawało mu się, że sobie jakieś dawali znaki i dla rozmowy zbliżali się ku sobie.
To samo wydało mu się i w drugiej sali, aż póki nie przyszedł do swego pokoju, w którym jako urzędnik wyższy sam jeden pracował.
Tam dopiero, przymknąwszy drzwi, rzucił się na krzesło i boleśnie zawołał:
— O! tak! Wszyscy już wiedzą!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: