Pojedynek






To powiedziawszy, spojrzała jeszcze na młodzieńca, który z niej nie spuszczał oka, i pobiegła do swego pokoiku, którego drzwi przymknęła.
Julian patrzał jeszcze za nią, nie ruszając się z miejsca.
Mimowolna łza, łza miłości i jakiegoś żalu, którego sobie wytłumaczyć nie mógł, stanęła w jego oczach, a obraz dziewczynki ze wszystkimi wdzięcznymi ruchami jej ciała, a
bardziej z tym podlatywaniem rzeźwej myśli, co jak swobodny ptaszek trzepotała się w jej główce, przeskakując z jednej gałązki na drugą, stał przed jego duszą.
Jeszcze nie otrząsł się z tych marzeń, które go czarowały, gdy usłyszał kroki na schodach i Jan wszedł do pokoju.
Jan był dość blady i z całej jego twarzy widać było zmęczenie i fatygę, jaką dają złe myśli, których ani pozbyć się, ani przed którymi uciec nie można.
Gdy jednak obaczył Juliana, przybrał wyraz niby weselszy, przez który chciał uniknąć pytań i badań, chociaż spodziewał się, że Cesia musiała mu już wypaplać, jak noc
przebył, w jak niegodziwym był humorze przy obiedzie itd.
— Jesteś, widzę, weselszy — rzekł mu Julian, — niż byłeś dzisiejszej nocy i przy obiedzie.
— Oho!
— odpowiedział Jan — przeczuwałem, że ci ta sroczka wyśpiewa wszystko.
— Mogłeś się tego spodziewać — rzekł Julian — że ze zmartwieniem swym przyjdzie do mnie po pociechę.
Ale nie należało ją martwić milczeniem i ukrywaniem przed nią powodu złego humoru.
Lub jeśli nie mogłeś powiedzieć prawdy, należało coś wykomponować dla zaspokojenia jej, żeby biedne dziecko nie trapiło się myślami i nie wyobrażało sobie Bóg wie jakiej
klęski, która cię spotkała. Jan spojrzał na niego, uśmiechnął się i podając mu rękę rzekł:
— Dziękuję ci, kochany Julianie, za tę radę; tak zrobię. Biedna Cesia!
Po co ma. tak wcześnie rozbudzać się z tego czarownego snu, który kołysze duszę dziecka.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: