Pojedynek





To była prawda, mój poczciwy Jasiu, to był głos, któregom nie rozumiał, a który teraz pojmuję.
- Ale ja ciebie nie pojmuję - rzekł Jan odwracając się dla ukrycia swej twarzy i kładąc na stole paletrę
i pędzle.
— Pojmiesz — dodał Julian — gdy ci powiem jeszcze, że wiem, dlaczegoś i ty całą resztę nocy po owym balu nie spał, dlaczegoś nazajutrz miejsca sobie nie mógł znaleźć,
dlaczego skomponowałeś tę bajeczkę o masce, która cię intrygowała, i ó tym panu, któregoś potrącił.
Tyś kłamał dla przyjaźni, mój dobry Janie, a tymczasem ja znalazłem takiego przyjaciela, kóry mi powiedział wszystko.
— Cóż to za szelma taki?
— krzyknął malarz porywając się z miejsca, a postrzegłszy zaraz, że się złapał i już nie będzie się mógł wykręcić, aby mu nie powiedział tego, co mu było wiadomym,
łamał sobie ręce i w rozpaczy chodził po pokoju. Julian zbliżył się do niego, wziął jego obie ręce i mocnym głosem zapytał:
— Janie, i ty widziałeś to?
— Czyżby się ta rzecz była tak skończyła, gdybym był przy tym? — rzekł Jan i oczy jego zabłysły gniewem i oburzeniem.
- Prawda!
- zawołał Julian - ty byś był wpadł na zuchwalca, zdarł mu maskę i przyprowadził go do mnie. - A potem rzucając się na szyję przyjaciela z rykiem przerażającym dodał: - O!
Janie! Janie! dlaczegom ja tam nie był?
Jan utulił go w objęciu, pozwolił mu wypłakać się, sam z nim zapłakał, a gdy się oba cokolwiek uspokoili, rzekł:
- Siądź no, Julku, i pomówmy o tym jak mężczyźni.
Co się stało, stało się i żadna siła ludzka nie zdoła wydrzeć tej chwili z waszego życia, na które ona wpłynąć musi.
Myślałem zrazu, że potrafię przed tobą to nieszczęście utaić; z twarzy ojca twego widzę, że to także jest teraz jedyna myśl, jedyne żądanie, jedyne dążenie jego życia.
Ale to trudno.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: