Pojedynek





Tym sposobem szukał powodów zbliżenia się do ojca i do matki, aby jeszcze utulić się na ich łonie, położyć głowę na ich piersiach i posłyszeć jeszcze bicie tych serc, gdzie
wiedział, że tyle dla niego jest miłości, a wkrótce może miał być ból nieskończony.
Po piątej poszedł do Jana, przyniósł Cesi ładną książeczkę do nabożeństwa, poprawił jej ćwiczenie francuskie, a że było bardzo dobrze zrobione, pochwalił ją, skaczącą z
radości dziewczynę przycisnął do piersi i pierwszy raz ustami czoła jej dotknął.
Gdy Jan nadszedł, rozmawiał z nim jeszcze spokojnie, bo dziewczynka ich nie odstępowała chwaląc się przed bratem i podarunkiem i pokazując mu sekstern, w którym tak mało było
omyłek. Gdy się odwinęła, szepnął Janowi, że jeszcze nic nie postanowił, i dał znak, że przy niej o tym mówić nie należy.
Zapalił więc sygaro, popatrzył na swywolę uradowanej dzisiejszym powodzeniem Cesi i unikając wzroku Jana, który, milcząc, śledził każde jego poruszenie i zdawał się każde
słowo jego ważyć i rozbierać, zaczął mu opowiadać dzisiejszą swoją kłótnię z Antosią, a postrzegłszy, że się i Jan zaczerwienił, dodał, że podobno za ten mój wyskok nie
tylko ją, ale i ciebie, mój Jasiu, powinienem przeprosić. Wtedy znowu korzystając z pozoru wziął go w objęcia i z całego serca uściskał.
Czując jednak, że dalsza ta komedia byłaby nad jego siły, zaproponował przyjacielowi, czy nie pójdzie z nim do teatru, i dodał ciszej: — „Wszak wiesz, że potrzebuję rozrywki i
że miejsca sobie dobrać nie mogę”.
— Gdy Jan z ochotą przystał, Julian położył rękę na głowie Cesi, zsunął ją nieznacznie do jej bródki, podniósł to rumiane i puszyste lice tak, że ku niemu z uśmiechem
patrzyła, a spojrzawszy w te czarne i już po swojemu kochające oczy, tym wejrzeniem, którym zdawał się cały raj swój na ziemi żegnać, powiedział Dobranoc i poszedł.
Gdy powrócił z teatru, ojciec jeszcze pisał, matka była już w łóżku, a Antosia już spała.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: