Pojedynek





We wszystkich obrazach, które przesuwają się przed moją imaginacją, we wszystkich myślach, które się na widok tych rojeń rodzą, jest jakaś nieskończoność, jest brak tego
ziemskiego wyrazu, tych granic określonych i pewnych, które by mi pokazywały, że one z tego świata i że oświecone są tym jasnym promieniem, który od naszego słońca płynie.
Byłożby to jakieś przeczucie, że wkrótce dowiem się, co za tą mglistą zasłoną leży, że się dowiem, co jest śmierć, o której ustawicznie myślę, co jest wieczność, w
której myśli moje ciągle toną dokąd prowadzi ta droga, po której idę jak ślepy, nie widząc ani jej kierunku, ani jej długości, ani tej tajemniczej kładki, która ścieżkę
ziemską łączy z wiecznym
i nieskończonym przyszłego życia gościńcem.
- Wszystko to jest skutek, ale nie przyczyna - rzekł Jan poglądając z zajęciem na przyjaciela, którego twarz poważna przybrała, gdy to mówił, wyraz melancholiczny, ale tak
piękny, że malarz oka od niego odwrócić nie mógł i o głodzie zapomniał.
- Zapewne - mówił Julian - musi być jakaś przyczyna, tym bardziej że to nie jest stan mój normalny, ale napadł mię od kilku, a może od kilkunastu dni, tak że nie zdołam sobie
zdać sprawy, kiedy mianowicie.
- Możeś co czytał - mówił Jan chcąc go naprowadzić na drogę.
— Com czytał? — odpowiedział Julian przypominając.
— Tak, w rzeczy samej, czytałem niedawno Eschylesa.
Jego posępne obrazy przeniknęły mię; potężny wyraz jego olbrzymich postaci przejął mię nieraz mimowolnym drżeniem; przedstawienie zmysłowe głębokich pojęć o sile i niepokoju
ducha ludzkiego, sięgającego za tym, co mu nie dano dosięgnąć w Prometeuszu, przeniknęło mię jakimściś strachem, którego wyrazić nie zdołam.
Ale nade wszystko niezatarte wrażenie zrobił na mnie biedny Orest, narzędzie ciemnego i nieubłaganego przeznaczenia, ofiara furyj za to, że dopełnił powinności syna i pomścił
się krzywdy ojca. Ach!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: