Pojedynek





Gdy Jan zmartwiony nieobecnością Cesi posłał sługę po pannę Honoratę i tylko jej powrotu oczekiwał, aby pobiec szukać siostry, gdy nie znalazłszy listu Juliana wpadł na myśl,
że musiała go przeczytać, że to był powód jej płaczu i że pewnie pobiegła do ojca i do matki i całą tajemnicę przed nimi zdradziła, otwarły się drzwi i wszedł pan Sulejewski
z listem Juliana w ręku, a w kilka minut po nim weszła jego żona, Antosia i Cesia.
Jan postrzegł wtedy, że jego domysł był prawdziwy, nie miał za złe siostrze, że tym krokiem nieobmyślanym, ale stanowczym wydobyła go z dręczącej wątpliwości.
, jak miał sobie postąpić. „Teraz wiedzą już — pomyślał — niech ich Bóg pociesza. Niepewność gorsza”.
— Panie Janie — rzekł stary — jedziesz?
— Za pół godziny, panie radco — odpowiedział młody człowiek patrząc z bolem na tę matkę, z której postawy i twarzy mógłby był genialny snycerz drugą Niobe wyrobić.
— Czekam tylko na konie pocztowe i na lekarza, naszego wspólnego kolegę, którego zabieram z sobą.
— Dziękuję ci, żeś o tym pamiętał — mówił pan Sulejewski ściskając rękę Jana. — Ale nie pojedziesz sam. Ja jadę z tobą.
— A ja? A ja?
— krzyknęła matka takim głosem, że krew zastygła w żyłach młodego człowieka. — Czy o mnie zapominacie?
- Kobieto!
- rzekł wtedy starzec z przenikającą powagą i mocą, które w tej stanowczej chwili jakby aureolą męczeństwa okrążyły jego głowę.
- Ty idź do kościoła, tam padnij na twarz i módl się, aby się Bóg nad nami zlitował. Ta walka odbyć się musi. Wstrzymać jej nie zdołasz, a widok taki nie dla ciebie.
To postanowienie ojca Juliana, potrzeba udania się jeszcze na pocztę dla zmiany, jaka zaszła, i obstalowania zamiast bryczki z dwoma końmi trzech koni do powozu, cokolwiek spóźnione
przybycie lekarza, wybranie się jakie takie starego, przeniesienie Cesi do domu państwa Sulejewskich, oddanie mieszkania Jana pod opiekę panny Honoraty przeciągnęły cokolwiek wyjazd.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: